POWRÓT DO SPRAWDZONYCH FORMATÓW – TREND CZY KONIEC POMYSŁÓW?

18 listopada 2016

Utworzone przez mediacom

Każde pokolenie definiowane jest po części przez wspomnienia będące wspólnym doświadczeniem żyjących w danym momencie osób w zbliżonym wieku. Dla naszych dziadków będzie to okres wojenny, dla ojców – PRL, czyli czasy ich młodości. A dla nas? Japońskie bajki, takie jak „Yataman” i „Gigi”, czy może moda na Pokemony? Czemu relikty przeszłości nas nadal fascynują i sprawiają niezwykłą przyjemność, mimo że pokryły się już grubą warstwą kurzu? Z jednej strony ciągnie nas do nowinek, z drugiej kogo nie ucieszy rozegranie partii w grę znaną z czasów dzieciństwa? To, że wracamy do rzeczy i produktów sprzed lat, to wszechobecna potrzeba bazująca na wspomnieniach. Obecnie można odnieść wrażenie, że branża mediowa nie tylko zauważyła to zjawisko, lecz także zaczęła je wykorzystywać na szeroką skalę.

Fortuna się kołem nie toczy

Nie od dziś sięga się do starych pomysłów, to często stosowany zabieg. Obecnie po wielu latach nieobecności na rynku znowu możemy napić się Frugo albo zjeść lunch w Burger Kingu. Decydujące znaczenie we wspieraniu i promowaniu tradycyjnej marki, powracającej po latach, ma oczywiście rachunek ekonomiczny. Reklamodawcy zauważyli, że często łatwiej jest sprzedać produkt nie nowy, lecz taki, do którego konsumenci mają sentyment. Przykładowo według badań ponad połowa osób po 40. roku życia dobrze wspomina czasu PRL-u. Nie dziwi zatem wysyp tytułów adresowanych do czytelników lubiących wracać wspomnieniami do czasów swojej młodości. Zaczęło się od „Życia na Gorąco Retro” (Bauer), w tym roku z tego typu tytułami dołączyli kolejni wydawcy.

Połowa polskich internautów deklaruje też tęsknotę za programami telewizyjnymi emitowanymi przed laty. Według badania MEC najbardziej brakuje nam „Milionerów”. Trwają spekulacje odnośnie do powrotu tego programu na antenę, mimo że jeszcze niedawno mówiło się, że produkcja wysokonakładowych teleturniejów jest nieopłacalna.
W tym samym badaniu starsza grupa widzów (35-44) deklarowała, że największy sentyment wzbudza w nich przybliżająca widzom zagadnienia dotyczące różnych dziedzin nauki „Sonda” – to świętujący wielki powrót po latach format. Pierwszy sezon, emitowany od marca do czerwca w poniedziałki o 21.50 i 22.15, oglądało średnio 967 tys. widzów, co przekładało się na 8% udziału w grupie 4+ i 6,49% w 16-49.

Kolejny hit dawnych lat – „Agent”, do ramówki wrócił po 14 latach. Format właściwie ten sam, ale w innej formule – uczestnikami nie zostali zwykli ludzie wybrani w castingu, lecz kompletowana obsada celebrytów. Pomysł okazał się sukcesem – program miał tak dobre średnie oglądalności jak „Top Model” i tym samym przełamał złą passę nieudanych produkcji emitowanych w tym paśmie („Aż po sufit”, „Wesołowska i partnerzy”).
Obecnie najgłośniej jest o „Idolu”, który ma ruszyć wiosną. Castingi cieszą się olbrzymią popularnością. Dziwi to szczególnie w czasach, kiedy – zdaniem wielu osób – talent show powoli się wypalają.

Na to, co już znamy, postawił także Polmlek, który w celu odbudowania wizerunku marki Fortuna przywrócił do życia piosenkę „Fortuna się kołem nie toczy…”. Dawna forma komunikacji przyniosła sukces, teraz znów wszyscy to nucimy. Zresztą nie ma się czemu dziwić, skoro według badań najbardziej lubimy słuchać piosenek, które dobrze znamy.

Nic dwa razy się nie zdarza

Rosnąca fragmentaryzacja, zmiany w prawie oraz starzenie się publiczności sprzyjają temu, że nadawcy telewizyjni stawiają na sprawdzone formaty, które od kilku sezonów przyciągają widzów. Ten sam pomysł jest stale przetwarzany i dostosowywany do oczekiwań współczesnych widzów. Młodsza publiczność, dla której 10 lat temu to historia, odkrywa te programy na nowo.

Oczywiście nie zawsze odgrzewane kotlety odnoszą sukces. Nowe relaksy miały być hitem zimowej kolekcji 2013/2014. Nie skusiły jednak ani klientów, którzy kiedyś w relaksach chodzili, ani młodych hipsterów. Innym chybionym pomysłem była reaktywacja „Teleranka”. Skierowanie oldschoolowego programu do młodych widzów, którzy nie darzą go sentymentem, bo zwyczajnie go z dawnych lat nie pamiętają, okazało się porażką.

Być może istotnie pomysły się wyczerpały, ale z drugiej strony – czemu rezygnować z czegoś, co jest sprawdzone?

Źródła:

  • http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/gotowanie-taniec-spiew-i-formaty-dzieciece-nadal-beda-przyciagac-widzow-trendy-telewizji-na-2016-rok
  • http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/internauci-chcieliby-powrotu-do-telewizji-milionerow-sondy-i-kabaretu-olgi-lipinskiej
  • http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/nina-terentiew-w-telewizji-jest-jak-w-modzie-wszystko-sie-zmienia
  • http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/sonda-2-w-nowym-pasmie-gromadzi-560-tys-widzow-tvp2-przegrywa-z-konkurencja
  • http://www.kolporter.com.pl/wydawnictwa/nasz_kolporter/nasz_kolporter/pdf/20163.pdf

Powiązane wpisy

0 Comments

0 komentarzy

Share This