NADCHODZI KOLEJNA GENERACJA – CZĘŚĆ III

26 sierpnia 2016

Utworzone przez mediacom

W ostatniej części cyklu przyjrzymy się nastolatkom od strony konsumpcji i użytkowania poszczególnych mediów. Zdradzimy też kilka wskazówek jak można do nich dotrzeć.

Zupa contentowa

Mówiąc o nastolatkach, ale po trochu też o każdym konsumencie, będziemy mówili o zatopieniu w tzw. „zupie contentowej”. Stanowi to metaforę dzisiejszego świata, w którym ilość informacji do nas docierających uniemożliwia świadome konsumowanie treści. Czujemy przesycenie, „przebodźcowanie” i to nie tylko treścią stricte reklamową. Wśród nastolatków objawia się to mniejszą wybiórczością w konsumowaniu wszelakiego contentu. Słuchając muzyki, wybierają gotowe playlisty w ramach szerszych kategorii, nie znają poszczególnych artystów. Na Facebooku, czy Instagramie followują poszczególne osoby w sposób impulsywny, nie pamiętając do końca, kogo tak naprawdę obserwują.

W związku z tym poszukują narzędzi, które wskażą im jak najwięcej opcji, które za nich wybiorą treści, będące dla nich odpowiednie (ograniczają się jedynie do zakreślenia pewnych ram, kategorii). Szukają wszelkiego rodzaju filtrów, do których należą m.in. Facebook – filtr informacji ze świata i otoczenia, czy blogerzy, vlogerzy – jeśli chodzi o marki, produkty, modę. Takim narzędziem może być też reklama – stąd np. wzrost popularności piosenek/zespołów, których muzyka została w ten sposób wykorzystana (reklama jako źródło inspiracji).

Jak zainteresować nastolatków treścią?

Generacja Z żyje w świecie nieograniczonych możliwości wyboru, co nie współgra z ilością czasu, jakim dysponują. By zaciekawić generację Z, nasz content musi być ostry i zwarty. Najpierw musimy wyróżnić się z całego morza bodźców, by móc przekazać informacje. Możemy to zrobić na kilka sposobów:

  • Sensoryka – w zupie contentowej wyróżniają się treści bazujące na zmysłach, które możemy przyswoić bezrefleksyjnie, dlatego też ich ulubionymi reklamami są spoty Coca-Coli i samochodów (np. reklama Nissana Juke), których siła tkwi w muzyce i bardzo estetycznym obrazku
  • Humor – z clutteru wybijają się też treści oparte na humorze jak np. Nju Mobile i Play
  • Bezczelność – nastolatkowie, zwłaszcza Ci młodsi, lubią treści, które balansują na progu bezczelności, a nawet chamstwa, jak np. Plush
  • Krzykliwość, irracjonalność – często łączona z humorem; są to reklamy łamiące utarte schematy, jak np. Old Spice

Rola poszczególnych mediów

Oprócz zmieniającej się rzeczywistości, zmienia się też sposób, w jaki nastolatki korzystają z różnych urządzeń i mediów. Najważniejszy jest dla nich smartfon, który jest stale obecny w ich życiu. Na telefonie jest wszystko: kontakt ze znajomymi, rozrywka, ale i prace domowe, notatki z zajęć. To poprzez niego najczęściej korzystają z Internetu, co w dużej mierze ogranicza się do korzystania z mediów społecznościowych i YouTube. Aplikacje na telefonie pojawiają się w razie potrzeby – równie szybko się pojawiają, co znikają. Komputer/laptop przechodzi do lamusa. Jest rzadziej niż smartfon wykorzystywany do korzystania z Internetu, ze względu na swoją wielkość i mniejszą dozę prywatności. Najczęściej służy do grania w gry i oglądania seriali lub filmów. Z kolei, jeśli chodzi o telewizję, większość osób nadal przyznaje się do jej oglądania, ale opinie na jej temat są często krytyczne – czasami wręcz głupio się przyznać do oglądania TV. Wśród nastolatków popularne są programy paradokumentalne, czy show w rodzaju Must Be The Music i You Can Dance. Co ciekawe, nastolatki pozytywnie wypowiadają się o radiu. Słuchają zarówno radia tradycyjnego (w samochodzie, rano w domu) jak i internetowego. Mimo że – jak deklarują – nie korzystają z radia często, mają na jego temat pozytywną opinię, ponadto dobrze wpisuje się ono w ich sposób konsumpcji mediów. Z kolei prasa wydaje się być praktycznie nieobecna w życiu nastolatków. Jeśli czytają – to tę, którą kupili ich rodzice.

Warto mieć na uwadze te wszystkie rzeczy przy planowaniu komunikacji do tej specyficznej grupy docelowej. Naszym celem jest stworzenie treści o takiej specyfice, która pozwoli im wybić się z „zupy contentowej” i dotrzeć do potencjalnego konsumenta przez kanał, który jest najczęściej przez niego używany.

Powiązane wpisy

0 Comments

0 komentarzy

Share This