NADCHODZI KOLEJNA GENERACJA – CZĘŚĆ I

23 czerwca 2016

Utworzone przez mediacom

Na temat millenialsów oraz innych pokoleń na przestrzeni lat powstało wiele badań i opracowań. Zdążyliśmy się przyzwyczaić do myśli, że wiemy już o konsumentach (prawie) wszystko i wtedy na horyzoncie pojawiła się generacja Z. Choć z początku wyglądali jak przybysze z innej planety, to z każdym kolejnym badaniem stawali się coraz bardziej ludzcy. Postanowiliśmy więc zebrać te wszystkie opracowania w jednym miejscu i aby ostatecznie obalić narosłe wokół generacji Z mity, przedstawiamy wam wybrane informacji z tego, czego udało nam się o dzisiejszych nastolatkach dowiedzieć.

Pokolenie smartfonów?

Jednym z pierwszych skojarzeń, jakie przychodzi nam do głowy, kiedy wyobrażamy sobie dzisiejszego nastolatka, to notorycznie wyciągany z kieszeni telefon. Zapominamy jednak, że dzisiejsze nastolatki żyją w świecie, w którym przestał obowiązywać podział na online i offline. Telefon, a tym bardziej smartfon, jest ważnym elementem ich życia, ponieważ zajął miejsce kolejnego zmysłu, wymaganego do uczestnictwa w świecie. Kiedy jednak spojrzymy na dane, okaże się, że nastolatki mają więcej znajomych niż millenialsi, spędzają z nimi więcej czasu, częściej wychodzą do kina itp. . Siedzenie z telefonem w ręku na imprezie (pomijając robienie zdjęć na Snapchat czy Instagram) uznawane jest przez nich jako faux pas. I na koniec, kiedy zapytamy ich o to, kto ma problem z uzależnieniem od telefonu, bez zastanowienia wskażą na sporą cześć z nas.

Młodzieńczy bunt? A co to takiego?

O kolejnym pokoleniu zwykliśmy myśleć w kategoriach buntu, niezgody na zastaną sytuację. Myślimy wtedy o ideałach i chęci zmiany świata. Obiektem tego typu buntów byli najczęściej rodzice – przedstawiciele poprzedniego pokolenia. To wszystko zdaje się jednak nie pasować do dzisiejszych nastolatków, którzy nie utożsamiają się z pojęciem „młodzieńczego buntu”. Wynika to głównie z faktu coraz częstszych partnerskich relacji z rodzicami, mniejszych różnic na tle światopoglądowym i samego podobieństwa między generacjami – możemy powiedzieć, że generacja Z to tacy „jeszcze bardziej millenialsi”. A konflikt z rodzicami, owszem jest, ale o godziny powrotów do domu, wysokość kieszonkowego, czy oceny w szkole.

Indywidualiści? Niekoniecznie.

Mówiąc o generacji Z nie mówimy już w kontekście subkultur, a w kontekście zmieniających się mód. Nastolatki żyją w czasach, w których świat wartości i gustów przypomina supermarket, a komponując swój koszyk można dowoli wybierać i wymieniać wśród ciągle zmieniającej się mnogości produktów. Zamiast o wyróżnianiu powinniśmy mówić o dążeniu do średniej i potrzebie akceptacji przez grupę. Nie chodzi o konkretnych reżyserów, tylko o chodzenie do kina. Nie ma już słuchania konkretnych zespołów, jest słuchanie playlist. Nastolatki więc chętnie będą się angażować w działania grupujące ludzi, dające poczucie przynależności i bycia z innymi.

Podsumowując, generacja Z nie różni się znacząco od generacji Y, ich obraz to kontynuacja i nasilanie trendów, jakie możemy obserwować u ich rodziców. To pokolenia, dla których technologia jest codziennością – nie musieli się jej uczyć, jest dla nich naturalna. A w związku ze zmniejszeniem odległości międzypokoleniowej, to generacja Y będzie od nich przejmować część sposobów użytkowania nowych technologii. Nastolatki nie dążą już do wyróżniania się spośród swoich rówieśników – chcą być najlepsi w byciu średnimi, nadążać za zmieniającymi się modami, a przede wszystkim mieć poczucie przynależności do grupy.

Powiązane wpisy

0 Comments

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jeden × jeden =

Share This