INFLUENCERZY, BLOGERZY, VLOGERZY – DO IT RIGHT, OR DON’T DO IT AT ALL!

19 kwietnia 2016

Utworzone przez mediacom

Nie jest tajemnicą, że blogosfera wyrosła nam na potężną władzę. Osobiście sama nie do końca ten fenomen rozumiem, ale nie da się zaprzeczyć temu, że wpływ cewebrytów jest przeogromny. Wystarczy wspomnieć case perfum, które wyprzedały się na pniu, po tym jak Maffashion po nie sięgnęła na snapchacie…

To dlatego też w ogromnej liczbie rekomendacji pojawia się współpraca z blogosferą, nasz dział MBA rozwija się w tej dziedzinie, a nierzadko klienci sami postulują: No to zróbmy coś z blogerami!

I świetnie! Tylko, że blogosfera to też kapryśne narzędzie i trzeba ją bardzo dobrze zrozumieć, żeby działania odebrane były pozytywnie, a kampania osiągnęła sukces. Mało tego – trzeba odwagi, żeby pozwolić marce na pokazanie się w niekontrolowanym, spontanicznym i często mocno niecenzuralnym kontekście.

Ostatnio ukazały się 2 artykuły na ten temat w nowymmarketing.pl. Zarówno krytyka jak i pochwały dostały się naszym klientom:) Co ciekawe krytykowane są te kampanie, które były realizowane poza nami, a chwalone – te robione przez MBA!!!

http://nowymarketing.pl/a/6261,dobra-kampania-z-wykorzystaniem-influnecerow-czyli-jaka

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/hoop-cola-lidl-zywiec-zdroj-trzy-sposoby-jak-nie-robic-kampanii-z-youtuberami

Za co krytyka?

Za paździerzowość i brak zrozumienia specyfiki tego kanału. Nie chodzi o to żeby wyjąć influencerów z ich naturalnego środowiska, włożyć we własny scenariusz i kazać odegrać rolę jak aktorom w teatrzyku. Chodzi o to, żeby pozwolić im być sobą. Ilustracją takiego braku dopasowania może być kampania Hoop Coli:

Hoop Cola – blogerzy jako jurorzy talent show

Pozytywnym wg mnie casem wyrwania vlogera z jego środowiska jest udział Wardęgi w programie „Przygarnij mnie”. Każdy kto obserwuje Wardęgę, wie jak bardzo los zwierząt nie jest mu obojętny i że sam wiele w tym temacie działa. Jest tu więc 100% zgodność z jego wartościami!

Za co pochwała?

Autentyczność! Proste i logiczne. To za to kochają influencerów ludzie i dlatego ich oglądają – bo są jacyś. Każda próba włożenia ich w jakiś „kubraczek” jest od razu wyczuwana i odrzucana. Pochwała należy się kampaniom zrealizowanym ostatnio przez MBA i zespół Coca-Coli:

1. Sprite Gamerzy – długofalowa współpraca z gamerami, polegająca na brandingu ich kanałów, obecności product-placementowej, wspólnych aktywnościach na eventach gamingowych oraz przede wszystkim zagrał tu odważny i ironiczny content w duchu marki i ich własnym pod hasłem #prawdajesttaka. Siła kampanii? Dotarcie do 3 mln bardzo zaangażowanych i dobrze stargetowanych nastolatków!

Przykładowe materiały:

Rojo #Prawdajesttaka

Rock powered by Sprite

Instagram Fluorek

Instagram jdabrowsky

2. W tej chwili toczy się epicki challenge z udziałem blogerów #dajCalusa dla Coca-Coli. O kampanii na pewno będzie jeszcze głośno u nas w firmie, bo już w tej chwili niektóre filmiki mają setki tysięcy wyświetleń i dziesiątki tysięcy lajków na YouTubie, a to dopiero część historii:

Rezi #dajCalusa

Abstrachuje TV: Co myśli każdy z nas w szkole?

Powiązane wpisy

0 Comments

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwa + jeden =

Share This